Dlaczego psy nie popełniają samobójstwa: biologiczna rzeczywistość psiego żalu

9

Ten obraz wrył się w naszą zbiorową wyobraźnię. Pies czekający pod drzwiami, powoli znikający ze złamanego serca, aż śmierć zabierze go na grób właściciela. To romantyczne. To jest tragiczne. To działa w filmach. Ale to nieprawda.

Musimy odłożyć serwetki. Rzeczywistość biologiczna jest znacznie mniej filmowa i znacznie pilniejsza. Chociaż lojalność psów jest niezaprzeczalna, pogląd, że pies może celowo zaplanować swoją śmierć z rozpaczy, jest mitem. Projektujemy nasz własny, złożony ludzki smutek na zwierzęta, które żyją według zupełnie innych praw biologicznych.

Brak dowodów na dobrowolne samobójstwo psów

Spójrzmy na naukę, choćby była prymitywna. Żadne badania nie wykazały, że pies może dobrowolnie umrzeć z głodu z powodu czystego smutku. W literaturze weterynaryjnej nie ma dowodów na świadome zamiary samobójcze. Nie oznacza to, że psy nie cierpią. Oni cierpią. Ale ich cierpienie wygląda inaczej.

Psy nie mają abstrakcyjnych zdolności poznawczych niezbędnych do podjęcia takiej decyzji. Nie zastanawiają się nad znaczeniem życia po stracie. Nie dokonują filozoficznego wyboru o zaprzestaniu istnienia. Ich mózgi są zaprogramowane na przetrwanie, a nie na samozniszczenie. Instynkt życia jest w nich wbudowany na poziomie sprzętu. Tłumi wszystko inne.

Kiedy widzimy, że pies wydaje się „smutny” lub „wycofany” po śmierci właściciela, interpretujemy to przez ludzki pryzmat. Nazywamy to depresją. Nazywamy to złamaniem serca. Z etologicznego punktu widzenia jest to zaburzenie rutyny i struktury społecznej. Pies jest zdezorientowany. Jest zestresowana. Ona nie decyduje się na śmierć. Próbuje poradzić sobie w zmienionym świecie.

Prawdziwy zabójca: anoreksja, a nie złamane serce

W tym miejscu nieporozumienie staje się niebezpieczne. Pies doświadczający żałoby nie jest w niebezpieczeństwie z powodu swojego smutku. Jest w niebezpieczeństwie z powodu tego, co ten smutek wywołuje fizycznie.

Stres uwalnia kortyzol. Wysoki poziom kortyzolu zakłóca zachowanie i fizjologię. Najbardziej bezpośrednią i śmiertelną konsekwencją jest anoreksja – utrata apetytu. Pies, który jest w głębokiej depresji, może po prostu przestać jeść. To nie jest wybór. To jest porażka fizjologiczna.

To nie jest poetyckie. To jest medycyna.

Pies nie umiera z powodu złamanego serca. Umiera z powodu niewydolności narządów spowodowanej długotrwałym niedożywieniem i załamaniem układu odpornościowego.

Kiedy pies przestaje jeść, jego ciało zaczyna zjadać samo siebie. Układy narządów słabną. Układ odpornościowy zawodzi. Jeśli ten stan będzie się utrzymywał, nastąpi śmierć. Nie dlatego, że pies tego chciał, ale dlatego, że zabrakło mu paliwa. Niuans jest subtelny, ale kluczowy dla leczenia. Nie naprawisz złamanego serca psa. Leczysz anoreksję i odwodnienie.

Jak pomóc psu w żałobie: trzymaj się rutyny

Jeśli Twój pies doświadcza straty, instynktownie możesz go rozpieszczać. Zmień jej harmonogram. Spędzaj każdą chwilę na pocieszaniu jej.

Nie rób tego.

Chaos zwiększa niepokój. Psy to stworzenia z przyzwyczajeniami. Cechuje ich przewidywalność. Kiedy znika ich główna kotwica społeczna, ostatnią rzeczą, jakiej potrzebują, jest zakłócona rutyna. Najlepszym prezentem, jaki możesz im dać, jest struktura.

Ściśle przestrzegaj pór karmienia. Utrzymuj spójny harmonogram spacerów. Zachowaj rytm dnia. Ta regularność działa jak naturalny środek przeciwlękowy. Mówi mózgowi psa, że ​​świat jest nadal bezpieczny, nawet jeśli jego przywódca stada jest nieobecny.

Kiedy interweniować

Musisz uważnie monitorować spożycie pokarmu. Jeśli Twój pies odmawia jedzenia przez ponad 48 godzin, jest to nagły przypadek medyczny. Nie czekaj. Nie należy oczekiwać, że to samo zniknie.

Natychmiast skontaktuj się z lekarzem weterynarii. Dostępne są interwencje. Istnieją stymulatory apetytu. Istnieje możliwość sztucznego karmienia. Narzędzia te mogą pomóc wypełnić lukę, dopóki stan emocjonalny psa nie ustabilizuje się na tyle, że będzie mógł samodzielnie jeść.

Jedynym sposobem zapewnienia przeżycia jest leczenie fizycznych objawów depresji. Czekanie na „czas zagojenia” nie jest strategią, gdy narządy wysiadają.

Lojalność psa jest prawdziwa. Głębokość jej związku jest prawdziwa. Ale jej śmierć nie będzie szlachetną ofiarą. Będzie to kryzys medyczny, któremu można zapobiec. Na nas spoczywa odpowiedzialność za rozpoznanie różnicy. Interweniować. Aby utrzymać ich przy życiu w trudnych czasach.

Mamy moc, aby zamienić ich smutek w możliwy do opanowania problem zdrowotny, a nie wyrok śmierci. Wybór należy do nas. Reżim jest ratunkiem.