Prawna saga Michaela Jacksona nie zakończyła się w 2005 roku. Transformowała się, mutowała i wciąż wracała.
Znasz podstawy. W 1993 roku ikona popu stanęła w obliczu zarzutów o molestowanie seksualne ze strony 13-letniego chłopca, z którym się zaprzyjaźnił. Ta konkretna sprawa cywilna nigdy nie trafiła na salę sądową. Zostało to rozstrzygnięte poza sądem. Szczegóły pozostają poufne. Skandal jednak nie ucichł.
Proces i zeznania McCauleya Culkina z 2003 r
Przewińmy dziesięć lat do przodu. Listopad 2003. Jackson zostaje ponownie aresztowany. Tym razem zarzuty dotyczą innego chłopca. Sprawa ciągnie się już 14 tygodni. Staje się to spektaklem globalnym.
Jeden z najbardziej zaskakujących głosów wspierających Jacksona? McCauleya Culkina.
Była gwiazda dziecięca, która dorastała w przyjaźni z piosenkarzem, gdy Culkin miał zaledwie dziewięć lat, stanęła na stanowisku świadka. Zeznał, że nigdy nie spotkał się z niczym niestosownym. Jego zeznania stały się częścią strategii obrony, która ostatecznie doprowadziła do jego uniewinnienia w 2005 roku. Ława przysięgłych wydała wyrok uniewinniający. Przez chwilę wydawało się, że rozdział prawny został zamknięty.
„Leaving Neverland” i reakcja pośmiertna HBO
Jackson zmarł w 2009 roku. Muzyka ucichła. Cisza prawna nie jest.
W 2019 roku HBO wyemitowało film dokumentalny Leaving Neverland. Dwóch mężczyzn, Wade Robson i James Safechuck, zarzuciło w nim, że Jackson wykorzystywał ich seksualnie w dzieciństwie. Należy zauważyć, że żaden z tych mężczyzn nie był powiązany ze sprawami z 1993 lub 2005 roku. Były to nowe głosy w starym chórze.
Reakcja była natychmiastowa. Majątek Jacksona złożył pozew przeciwko HBO. Kategorycznie zaprzeczyli oskarżeniom. Walka trwała pięć lat. W 2024 roku pozew przeciwko HBO został oddalony. Ugoda wymagała od HBO usunięcia „Leaving Neverland” z anteny. Robson i Safechuck na tym nie poprzestali. Złożyli przeciwko spadkobiercom odrębne pozwy cywilne.
Film biograficzny o Michaelu i pozew z 2026 roku
Potem przyszedł film biograficzny Michael. Wypuszczony w ostatnich latach film był próbą przedefiniowania narracji. Ale wywołało to także nową falę oskarżeń.
Tym razem oskarżyciele pochodzą z rodziny, która od dawna broni Jacksona. Pięcioro dzieci z tej rodziny zaprzyjaźniło się z piosenkarką w latach 90. Publicznie wspierali go nawet po jego śmierci. W 2026 r. wsparcie to przerodziło się w działania prawne.
Rodzina złożyła pozew przeciwko spadkobiercom, zarzucając im stosowanie przemocy i werbowanie dzieci. Odpowiedź spadkobierców była szybka i ostra. Ich prawnik nazwał pozew „desperacką próbą zarobienia pieniędzy” i zaprzeczył wszystkim zarzutom.
Więc gdzie teraz jesteśmy?
Sprawy sądowe zostały rozstrzygnięte lub są w toku. Filmy dokumentalne zostały usunięte z anteny lub są omawiane. Film biograficzny wyszedł. Jednak pytania dotyczące dziedzictwa i zachowania Michaela Jacksona pozostają nierozwiązane. Historia nie zawsze daje werdykt. Ona po prostu zadaje wciąż te same pytania.
























