Błędy odczuwają ból: nowe dowody mówią, że tak

17

Przyłóż gorącą sondę do anten krykieta domowego. Zacznie sprzątać teren. I znowu i znowu. Znacznie dłużej, niż gdybyś po prostu dotknął go zimnym przedmiotem lub zostawił owada w spokoju.

Zespół naukowców z Uniwersytetu w Sydney uważa, że ​​może to być decydujący argument w wielkiej debacie na temat tego, czy owady odczuwają ból. To nie tylko odruch, ale naprawdę nieprzyjemny stan.

Przez długi czas naukowcy ignorowali owady. Mózg za mały. Zbyt prosta konstrukcja. Jak coś tak małego może cierpieć? Jednak już dawno odeszliśmy od tego punktu widzenia. Owady te są zdolne do uczenia się asocjacyjnego i międzymodalnej integracji sensorycznej bez najmniejszego wysiłku. Entomolog Thomas White, członek zespołu badawczego, wskazuje na określone obszary mózgu – ciała grzybów i kompleks centralny. Działają bardzo podobnie do mózgów kręgowców. Funkcjonalnie są ich odpowiednikami.

Jednak sama architektura neuronowa nie wystarczy, aby rozwiązać problem bólu.

Nie możemy po prostu przetestować sprzętu. Ewolucja to dziwna rzecz. Znajduje kreatywne sposoby na organizowanie systemów, które wyglądają zupełnie inaczej, ale spełniają te same funkcje. Kluczem do zagadki jest zachowanie. Czy zwierzę reaguje tak, jakby odczuwało ból, gdy dzieje się coś złego? Tylko w ten sposób można wiarygodnie wnioskować o obecności subiektywnego doświadczenia.

Naukowcy przeprowadzili eksperyment.

W kontrolowanym badaniu wzięło udział osiem dorosłych świerszczy domowych (Acheta domowy ). Zastosowano trzy warunki:
1. Grot lutownicy nagrzany do temperatury 65°C (149°F) dotyka jednej z anten.
2. Ta sama sonda, ale zimna, dotknęła anten.
3. Brak wpływu.

Proces został zarejestrowany na kamerach. Obserwatorzy, którzy nie wiedzieli, ile ekspozycji otrzymał każdy świerszcz, kodowali wideo klatka po klatce przez dziesięć minut.

Wyniki były jasne.

Spalone świerszcze skupiły się na swoich czułkach. Sprzątali go znacznie częściej. Poświęcali temu miejscu większość czasu przeznaczonego na pielęgnację siebie. Czas trwania? Około cztery razy dłużej niż w grupie kontrolnej. Średni czas: 13 sekund skupionej uwagi w grupie bólu w porównaniu z około 3 sekundami w grupie kontrolnej.

Nie była to reakcja krótkotrwała, po której nastąpiło zaprzestanie aktywności.

Samoopieka przebiegała według określonej trajektorii czasowej. Działalność rozpoczęła się na wysokim poziomie i została utrzymana. Potem stopniowo malało. Ten wzór przypomina to, co widzimy u pszczół i gryzoni. On jest wyjątkowy.

Czy to odruch?

Ledwie. Odruchy to automatyczne reakcje odstawienia. Nieświadomy. Dotykasz gorącego pieca – twoja ręka cofa się. Kiedy zagrożenie zostanie wyeliminowane, reakcja ustanie. Tylko. Skuteczny.

Świerszcze nie ustają.

Nawet po wyjęciu gorącej sondy nadal zwracają uwagę na miejsce oparzenia. Śledzą coś wewnętrznego. Stały sygnał krzywdy. Wydaje się, że monitorują lokalizację uszkodzeń i odpowiednio dostosowują swoje zachowanie. To nie jest prosta reakcja rdzenia kręgowego. To wymaga uwagi.

Ból pozostaje jedną z najbardziej nieuchwytnych granic w badaniach nad poznaniem zwierząt.

Badanie sugeruje, że te świerszcze nie tylko poruszają kończynami. Oceniają szkodliwy bodziec i wybierają sposób jego wyeliminowania. To jest elastyczna odpowiedź. Specyficzne dla miejsca urazu. Trwałe w czasie.

Artykuł opublikowany w tym miesiącu w czasopiśmie Proceedings of the Royal Society B jasno to wyjaśnia. Oscar Manzi i jego współpracownicy nazwali to „elastyczną samoobroną jako dowodem na dolegliwości bólowe”. Twierdzą, że dowody behawioralne oferują najbardziej bezpośrednią drogę do wniosków. Świerszcze wykazują reakcje specyficzne dla miejsca, które wymykają się prostym mechanicznym wyjaśnieniom.

Czy to oznacza, że ​​krykiet „czuje się” tak samo źle jak człowiek? Nie możemy wiedzieć. Empatia wymaga wspólnego doświadczenia. Nie mamy układu zmysłów, żeby to zrozumieć.

Ale reagują. Im zależy. Trwają w tym.

Po spaleniu czułków świerszcz przestaje ignorować świat i skupia się na bólu.

Sprząta to miejsce, aż przestaje go to obchodzić.