Ukryty koszt emisji zielonej kryptowaluty: sprawa sieci Chia

9

Podczas gdy wiele projektów kryptowalutowych stara się zdystansować od kolosalnego zużycia energii przez Bitcoin, nowe badania sugerują, że zielone alternatywy mogą ukrywać znaczne koszty środowiskowe. Niedawne badanie wykazało, że Chia Network, wiodąca ekologiczna alternatywa dla kryptowalut, może zużywać do 18 razy więcej energii, niż pierwotnie twierdzili jej twórcy.

Mechanika zielonego górnictwa

Aby zrozumieć przyczyny takich rozbieżności, należy wziąć pod uwagę zasady działania różnych blockchainów:

  • Proof of Work (Bitcoin): Ta metoda wymaga ogromnej mocy obliczeniowej do rozwiązywania złożonych problemów matematycznych. Proces ten znany jest z niezwykle dużej energochłonności: Bitcoin zużywa około 157 terawatogodzin rocznie, co jest porównywalne ze zużyciem energii w Polsce.
  • Dowód przestrzeni i czasu (Chia): Zamiast czystej mocy obliczeniowej, Chia wykorzystuje procesy „kreślenia” i „rolnictwa”. Plotowanie polega na wykorzystaniu procesorów i pamięci do tworzenia plików danych, natomiast pharming polega na przechowywaniu tych danych na dyskach twardych w celu zapewnienia bezpieczeństwa sieci.

Eliminując ciągłe przetwarzanie o dużej intensywności, Chia została uznana za znacznie bardziej zrównoważoną opcję dla branży blockchain.

Brakujące ogniwo: ukryty ślad węglowy

Rozbieżność zidentyfikowana przez badaczy z Wyższej Szkoły Informatyki i Technologii Cyfrowych w Algierze dotyczy czynnika często pomijanego w audytach energetycznych: emisji ucieleśnionych.

Kiedy Soraya Jerab i jej zespół przeprowadzili analizę przy użyciu precyzyjnych watomierzy, odkryli, że rzeczywisty wpływ na środowisko obejmuje nie tylko energię elektryczną zużywaną przez maszyny, ale także energię potrzebną do wyprodukowania sprzętu.

Kluczowe wnioski z badania:

  • Zużycie sprzętu: Faza kreślenia jest niezwykle intensywna i powoduje zużycie dysków półprzewodnikowych (SSD) znacznie szybciej, niż oczekiwano. Naukowcy uważają, że stworzenie zaledwie 160 „tratw” mogłoby zniszczyć zupełnie nowy dysk SSD.
  • Luka węglowa: Choć Chia twierdzi, że roczny ślad węglowy wynosi 50 000 ton, w badaniu szacuje się, że rzeczywista liczba waha się od 0,584 do 1,402 mln ton.
  • Zakres wpływu: Nawet przy tak wysokich wskaźnikach Chia pozostaje mniej energochłonna niż Bitcoin, ale jej emisje są o dwa rzędy wielkości wyższe niż w przypadku popularnych łańcuchów bloków, takich jak Ethereum.

„Wynika to głównie z emisji ucieleśnionych” – wyjaśnia Jerab. “Aby móc korzystać z Chia, ludzie muszą kupić sprzęt. Kiedy coś kupujesz, energia jest zużywana na jego utworzenie. Chia nie wzięła tego pod uwagę przy obliczaniu zużycia energii. “

Ochrona przemysłu

Dyrektor generalny Chia Network, Gene Hoffman, przyznaje, że dane badaczy „nie są całkowicie odbiegające od normy”, ale twierdzi, że dają one niepełny obraz cyklu życia sieci.

Hoffman upiera się, że etap „rolnictwa” Chii w rzeczywistości promuje gospodarkę o obiegu zamkniętym poprzez wykorzystanie starych dysków twardych z centrów danych, które w przeciwnym razie trafiłyby na wysypisko śmieci. Z jego punktu widzenia sieć daje drugie życie „wycofanemu” sprzętowi, rekompensując w ten sposób część kosztów środowiskowych produkcji nowych urządzeń.

Patrząc w przyszłość, firma przygotowuje się do uruchomienia Proof of Space 2.0 za dwa miesiące – aktualizacji protokołu zaprojektowanej w celu dalszej optymalizacji sieci i zmniejszenia ogólnych emisji.

Wniosek

Debata w Chia uwydatnia kluczową kwestię dla przyszłości finansów cyfrowych: w miarę dojrzewania technologii blockchain branża musi wyjść poza zwykłe zużycie energii elektrycznej i wziąć pod uwagę skumulowany wpływ na środowisko w całym cyklu życia sprzętu potrzebnego do utrzymania działania sieci.