Spokój, zanim tajfun Bavi uderzy w Azję Wschodnią

16

Na Filipinach zginęło 15 osób. Zakopano ich pod warstwą błota, a nie wody. Tymczasem reszta Azji Wschodniej z rosnącym niepokojem patrzy w niebo.

Tajfun Bavi jest ogromny. I mam na myśli naprawdę ogromne. W najszerszym miejscu ma 1000 km przez Ocean Spokojny – czyli mniej więcej szerokość Francji. Kieruje się prosto na Tajwan.

Dalsza droga huraganu jest przerażająco przewidywalna. Opady na północy i wschodzie wyspy. Deszcz w odległych obszarach morskich Japonii. A potem, w tę sobotę, lądowanie w południowo-wschodnich Chinach.

Rośnie liczba odwołanych lotów. Szkoły są zamykane. Pewnie widzieliście zdjęcia z supermarketów – puste półki. Ludzie w panice kupują ryż. Zawsze tak to wygląda.

Ale w Minaro nie chodzi o listy zakupów. Rodziny zniknęły w ciągu nocy, gdy zawaliły się zbocza gór. Ratownicy nadal kopią ziemię.

„Umiarkowane lub obfite opady deszczu będą się utrzymywać przez cały weekend.”

Służby twierdzą, że burza jeszcze nie słabnie.

Poczekaj jednak, aż Bavi dotrze w inne miejsca. Na Tajwanie spodziewany jest metr deszczu. To 39 cali. Aby zapobiec możliwej katastrofie, na wyspie postawiono w stan pogotowia 29 000 żołnierzy. To masowe wdrożenie.

Bavi to nie tylko woda. Historycznie ma dużą średnicę. Największy tajfun, jaki nawiedził Tajwan od 1987 r.

Na ziemi spokój wydaje się pułapką. Rybacy znają tę grę. Wiążą swoje łodzie. Mocniej. Trudniej.

„Nie dajcie się zwieść dobrej pogodzie” – powiedział reporterom 60-letni Chen Ming-hui. Brzmiał na zmęczonego. Nawet przestraszony. „To może być najgorsza rzecz”.

Chen nie jest osamotniony w swoich obawach. Rolnicy pośpieszyli, aby uratować plony, które mieli przed zamknięciem okna pogodowego we wtorek. Tysiące worków z piaskiem stoi teraz niczym suche betonowe ściany przed sklepami na obszarach zagrożonych powodzią.

Po drugiej stronie wody Chiny widzą zagrożenie przemieszczające się na północ po uderzeniu w Fujian.

Dyrektor Instytutu Spraw Publicznych i Środowiska wydał ostrzeżenie dla prowincji mniej przyzwyczajonych do burz tropikalnych: Jiangsu i Anhui.

Muszą się przygotować.

Zewnętrzne pasma deszczu – pozostałości tego potwora – mogą zostać odbite w stronę Morza Bohai. Te północne regiony nie mają takiego doświadczenia. Nie ma takiej infrastruktury. Mogą być nieprzygotowani.

Czy Bavi może ponownie uderzyć w Chiny? Modele prognostyczne nadal mają wątpliwości w tej kwestii. Nikt nie wie tego na pewno. Niebo pozostaje spokojne, ale wszyscy czekają na zmianę wiatru.