Wszystko zaczęło się od uderzenia młota w 2011 roku. Australijski aktor Chris Hemsworth wszedł do Marvel Universe (MCU) jako Thor, rozpoczynając sagę, która zdefiniowała jego karierę. W tym samym roku na ekrany kin wszedł film Thor, który w niezwykle przebojowej formie przeniósł boga piorunów na duży ekran.
Na tym nie poprzestał. Hemsworth powrócił z serią sequeli i projektów zespołowych. Marvel ciągle sprowadzał go z powrotem na ekrany.
Oto jak rozwinęła się chronologia:
- „Avengers” (2012)
- „Thor 2: Mroczny świat” (2013)
- „Avengers: Czas Ultrona” (2015)
- Thor: Ragnarok (2017)
- „Avengers: Wojna bez granic” (2018)
- „Avengers: Koniec gry” (2019)
“Na tym nie poprzestał. Hemsworth powrócił z serią sequeli i projektami zespołowymi.”
Wizerunek postaci ewoluował z każdym pojawieniem się. Od samotnego bohatera do członka zespołu. Potem nadeszła era Ragnaroka, która całkowicie zmieniła ton opowieści. Saga Infinity zakończyła się w 2019 roku. Hemsworth dźwigał na swoich barkach ciężar Asgardu w sześciu filmach i czterech projektach zespołowych.
Następny rozdział jeszcze przed nami. Ale fundamenty położono w ciągu ośmiu lat. Jeden aktor. Jeden młotek. Dekada hitów kinowych.


























