Wszyscy fantazjujemy o rzeczach oczywistych. Latający. Supermoc. Telekinezja. To standardowy zestaw snów. Ale wszechświat ma czarne poczucie humoru. Za każdym bohaterem, który zdobędzie penthouse i paradę, stoi inny, który utknął w błocie, a jego moc jest tak niedorzeczna, że przed lunchem mógłby zostać wyrzucony z drużyny superbohaterów.
To nie są tylko słabe siły. To obciążenie. To żarty w obcisłych garniturach. Od najbardziej niepewnego członka X-Men po bohatera DC, którego głównym chwytem jest zmiana koloru ścian, zanurzamy się na głęboką wodę. Przyjrzyjmy się bohaterom, których losy na loterię genetyczną zostały wydrukowane z literówką.
10. Wiewiórka: Niezwykły partner, który nie miał nim być
Moc: Kontrolowanie białek.
Doreen Green nie prosiła o to. Właśnie rozwinęła krzaczasty ogon i nawiązała kontakt z gryzoniami. Szkoła średnia? Koszmar. Jej decyzja? Przenieś się do lasu i zostań królową gryzoni. Przyjęła partnera o imieniu Monkey Joe i zdecydowała, że Iron Man potrzebuje pomocy.
Spoiler: Nie potrzebuje tego.
Zaatakowała Tony’ego Starka, aby zademonstrować swoje „moce”. Spojrzał na nią. Wyglądał na znudzonego. Powiedział nie. Doktor Doom później schwytał Iron Mana w maszynie. Dziewczyna Wiewiórka wysłała swoją armię, aby przegryzła przewody. Uratowała mu życie. Tony i tak ją odrzucił.
Czy ta moc jest zabawna? Tak. Czy to działa? Czasami. Trudno jednak traktować poważnie widok dorosłego mężczyzny ratowanego przez dziewczynę i armię gryzoni.
9. Cypher: Mężczyzna, który chciał po prostu zrozumieć, co dzieje się w pokoju
Moc: Tłumaczenie dowolnego języka lub kodu.
Wydaje się, że bycie uniwersalnym tłumaczem byłoby przydatne. Na stopie wojennej? Z pewnością. Komunikacja z kosmitami? Świetnie. W walce? Bez sensu.
Cypher, członek X-Men, większość swojej kariery spędził ukrywając się za drzewami. Nie mógł walczyć. Nie mógł trafić. Mógł ci tylko powiedzieć, co mówi ten, który cię bije. To sprawiało, że był niesamowicie niepewny. Polegał na ochronie innych, co jest normalne, jeśli należy się do klasy wsparcia, ale nie był nawet dobrym wsparciem. Po prostu się bał.
Zły genetyk imieniem Animator ostatecznie go zabił. Po śmierci zyskał popularność kultową. Dyskusyjne jest, czy ludzie mu współczuli, czy też podziwiali jego tragiczną daremność. Ale prosić o moc translacji w świecie mutantów strzelających laserami z oczu? To zły krok w karierze.
8. Tęczowa dziewczyna: manewr emocjonalny czy szok emocjonalny?
Moc: Używanie kolorów tęczy podczas wahań nastroju.
DC Comics próbowało tutaj i nie trafiło w sedno z ogromnym marginesem. Dorie Anderson, znana jako Tęczowa Dziewczyna, nie miała siły fizycznej. Miała uczucia. A te uczucia miały konsekwencje, oznaczone kolorami.
Czerwony oznaczał gniew. Niebieski – nadzieja. Zielony – siła woli.
Siła była bezpośrednio związana z jej stabilnością emocjonalną. Walczyła z przestępczością, udając. To była mniej supermoc, a bardziej stereotyp owinięty feromonową tarczą, która sprawiała, że wszyscy ją kochali. Trudno szanować bohaterkę, której główną taktyką jest bycie ulubieńcem wszystkich dzięki emitowanym przez nią feromonom „girl power”. To seksistowskie, głupie i – nie bez powodu – dawno zapomniane.
7. Kolorowe dziecko: największa nadzieja Legionu Bohaterów Zastępczych
Moc: Zmienia kolor dowolnego obiektu.
Legion Zastępców Bohaterów był grupą wyrzutków. Odrzucony przez Ligę Superbohaterów, ponieważ ich moce były „śmieszne”. Kolorowe dziecko było asystentem naukowca, gdy uderzył w niego promień z innego wymiaru, składający się ze wszystkich kolorów tęczy. Teraz mógł zmienić kolor wszystkiego wokół siebie.
To wszystko. Nie może sprawić, że przedmiot będzie cięższy. Nie mogę sprawić, żeby było cieplej. Po prostu robi się różowo.
Były chwile, kiedy to pomagało. Podczas bitew zmieniał kolor nieba i ziemi. Zamienił zielony kryptonit w niebieski kryptonit, co zaszkodziło złoczyńcom. Zatem ma praktyczne zastosowanie. Ale poprosić faceta, żeby ci ufarbował włosy, czy uratować świat zmieniając kolor ścian? To centralny punkt salonu, a nie supermocarstwo.
6. Facet z siekaniem: Ludzka broń… Dosłownie
Moc: Odpinane ramiona.
Nazwa to żart. Moc to puenta.
Po co nosić łom, skoro można odczepić ramię i pokonać nim złoczyńcę? To skuteczne. To jest okrutne. To także jest głęboko absurdalne.
Bran-Arm Guy jest zawsze uzbrojony, ponieważ jest bronią. Jest miły. Jest przydatny. Podaje rękę – dosłownie. Odrywasz rękę, uderzasz kogoś, a potem zakładasz ją z powrotem. Albo podajesz rękę komuś innemu. DC udowodniło, że supermoc można zredukować do taniej sztuczki.
Czy to jest skuteczne? Być może w bezpośredniej walce. Czy ona jest fajna? Nie. Jest zabawna. A w świecie superbohaterów zabawność jest często gorsza niż słaba.
Wyróżnienia: Prawie zabawne
Nie każda bezużyteczna moc trafia do pierwszej dziesiątki. Niektóre z trudem zaliczają się do kategorii „absurdalnie nieodpowiednich”.
- Fly: Może zmienić się w muchę. Ale nie super mocny. Po prostu zwykła mucha domowa. Jest powolny. Dostaje lanie. Jest specjalistą od zwalczania szkodników, a nie bohaterem.
- Pszczoły miodne: Potrafią kontrolować pszczoły. Tylko pszczoły. Nie osy. Nie szerszenie. Tylko pszczoły miodne. Które są urocze. I nie są zbyt skuteczne w walce z przestępczością.
- Ludzka Pochodnia (Wczesne Dni): Zanim stał się ludzkim płomieniem, po prostu świecił. Jak żarówka. To było denerwujące. Było jasno. Ale nic się nie paliło.
Ci bohaterowie pokazują, że nawet najmniejsze zdolności mogą być wymagające. Albo zabawne. Lub oba.
Granica między „bezużytecznym” a „wyjątkowym” jest w porządku. Ostatecznie wygrywa Wiewiórka. Cypher jest pamiętany ze swojej tragedii. Rainbow Girl to przypis. Pokoloruj dziecko kolorując tło. Bran-Arm Guy traci rękę.
Co jest gorsze? Być ignorowanym przez Iron Mana lub tracić kończyny na rozkaz? Może nie powinieneś odpowiadać. Możesz mieć ból głowy. Albo pojawi się wiewiórka.
5. Pan Rzeczożerca i sztuka walki trawiennej
Bądźmy szczerzy. Nazwa „Mr. Things Eater” brzmi jak żart wpisany w scenariusz przez kogoś, kto nie wypił wystarczającej ilości kawy. Jego siła? Enzymy żołądkowe są tak silne, że mogą rozpuścić dosłownie wszystko. Chcesz włamać się do stalowego sejfu? Po prostu to zjedz. Logika działa, dopóki nie zorientujesz się, że pochodzi z planety Bismall, której nazwa brzmi podejrzanie jak marka syropu na zgagę. To jest absurdalne. To jest głupie. Ale technicznie jest skuteczny. Nie bije złoczyńców; pochłania przeszkody na swojej drodze. Czy to najbardziej wartościowa historia pochodzenia superbohatera? Absolutnie nie. Ale kiedy stoisz przed zamkniętymi drzwiami, bycie głodnym jest supermocą.
4. Sobesvarka: najstraszniejszy występ w serii Hitman
Jeśli Pan Rzeczożerca jest głupi, to Sobesvarka jest po prostu obrzydliwy. Pochodząca z uniwersum komiksu Hitman i będąca częścią Sekcji 8, postać ta zdecydowała, że najlepszym sposobem walki z przestępczością jest przyspawanie prawdziwych psich łbów do twarzy złoczyńców. To nie tylko niezręczne; zamienia się w szaleństwo. Należy się zastanowić, w jaki sposób przyspawanie pyska psa do przestępcy faktycznie powstrzymuje go przed rabowaniem banków. Czy może to być taktyka wojny psychologicznej? Ciągłe przypomnienie o ich moralnej porażce? Albo po prostu szok na widok mężczyzny z twarzą pudla przyczepioną do kości policzkowej. Tak czy inaczej, ten zestaw umiejętności prawdopodobnie zagwarantuje, że adaptacja filmowa nigdy nie powstanie.
3. Zan: Wodny Cudowny Bliźniak
Nie można mówić o bezużytecznych mocach, nie wspominając o Cudownych Bliźniakach, w szczególności o Zanie. Jego siostra Jaina może przemienić się w dowolne zwierzę, co jest zdecydowanie fajne. Zana? Zamienia się w wodę. Nie tylko woda, ale jej specyficzne formy – ciecze, ciała stałe, takie jak lód, lub gazy, takie jak para. Tak, może zamienić się w kubek z lodem. To cały zakres jego użyteczności. Podczas gdy Jaina walczy jako lew lub kobra, Zan prawdopodobnie próbuje przełamać morale zła, psując im fryzury. To raczej rola drugoplanowa. Nie może walczyć. Nie potrafi latać. Może być po prostu mokry. To klasyczny przypadek posiadania siły, która działa w mgnieniu oka, ale oferuje niewielką przewagę strategiczną w bezpośredniej walce.
2. Różowy koszmar Czerwonej Pszczoły
Rick Raley, za dnia zastępca prokuratora okręgowego, wieczorami wcielał się w rolę Czerwonej Pszczoły. Przez „popisywanie się” mamy na myśli, że miał na sobie czerwony obcisły garnitur, różową bluzkę z bufiastymi rękawami z motywem pirackim i legginsy w paski. Jeśli garnitur nie krzyczy „nudny”, to zestaw umiejętności na pewno to zrobi. Jego supermocą nie była siła ani szybkość. To był trening pszczół. Konkretnie trzmiele. Jego partner miał na imię Michael. Pszczoła. Michael mieszkał w pasie użytkowym Ricka. Rick wyszkolił te pszczoły do żądlenia złych facetów. Oto problem tej strategii: pszczoły umierają po użądleniu. Dlatego za każdym razem, gdy Czerwona Pszczoła walczyła ze złoczyńcą, zużywała ogromną armię owadzich żołnierzy. To taktyczny koszmar w różowej bluzce. Rick Raley nie przypominał strażnika (ludzkiego włóczęgi/mściciela), a bardziej człowieka z poważnymi problemami z przywiązaniem i słabym wyczuciem mody.
1. Drzwi: dosłownie drzwi donikąd
Pierwsze miejsce za zwykłą bezużyteczność zajmuje Door, członek Avengersów z Wielkich Jezior. Jego moc pozwala mu zamienić się w prawdziwe drzwi. Nie portal. Nie przepustka. Drzwi. I tylko wtedy, gdy pokoje sąsiadują ze sobą. Nie możesz teleportować ludzi po całym mieście. Nie możesz ich wysłać przez ściany. Możesz przez nie przejść tylko jeśli znajdują się w pomieszczeniu bezpośrednio sąsiadującym z tym, do którego chcesz się udać. To najbardziej bezużyteczny środek transportu w historii komiksów. Gdyby chociaż potrafił się teleportować, byłby bohaterem. Zamiast tego jest to bardzo drogi i bardzo powolny korytarz. Jest to tak ograniczona moc, że ledwo kwalifikuje się jako supermocarstwo. Drzwi nie tylko znajdowały się na granicy bohaterów i złoczyńców; przechodził przez nie, pod warunkiem, że ściana przylegała.
Wyróżnienia otrzymują Ant-Man, Tar Baby, Tattooed Man, Jumping Boy i Aquaman. Bo czasami nawet najwięksi przegrani zasługują na uwagę.

























