Frank Hawking nie lubił lenistwa Stephena. Teraz jego pamiętniki są publiczne

24

Znamy legendę. Stephen Hawking spojrzał na kosmos i wyjaśnił milionom czarne dziury. Sprzedał trzynaście milionów egzemplarzy Krótkiej historii czasu. Powiedział nam: patrzcie w górę, nie w dół. 🌌

Zwykle na tym historia się kończy. Albo zaczyna się od tego. Pomijają nudną część, w której Steven jest tylko chłopcem w domu rodziców, który niewiele robi.

To jest zwrot akcji. Frank Hawking nie napisał życia świętego. Prowadził pamiętnik. Sekret. Częściowo zaszyfrowane. I w nim się martwił.

Kod ojca

Frank nie był fizykiem. Studiował choroby tropikalne. Rozumiał postęp. Ale widział swojego syna, dwudziestopięcioletniego faceta, który ledwo był zaangażowany w naukę.

Dzienniki odkrył niedawno Graham Farmelo. Farmelo, zdobywca nagrody Costa za biografię Paula Diraca, pracuje obecnie nad Hawkingiem. We wrześniu John Murray wyda książkę. Właściciele praw zatwierdzili projekt. Poważne wydarzenie.

Farmelo uzyskał dostęp do dokumentów rodzinnych ukrytych przez siostrę Stefana, Marię. To są pamiętniki Franka i pamiętniki Isabelle. To ekskluzywne spojrzenie na wczesne życie Hawkinga.

To był wspaniały, zupełnie nieoczekiwany bonus.

Farmelo nazwał to źródło „24-karatowym złotem”. Rozwiązał kod. Frank użył szyfru podstawieniowego opartego na alfabecie greckim, aby zachować tajemnice przed „wrogami lub bezbronnymi bliskimi”. Inteligentny facet, Frank. Być może zbyt przebiegły. Przepisał ponad dwieście tysięcy słów.

Werdykt jego ojca w sprawie młodego Stephena był jednoznaczny.

„Trochę się martwimy”. Tak było w 1961 roku. „Siedzi w domu i nie wykazuje żadnej inicjatywy”. Frank dodał, że Isabel uważa, że ​​Stephen miał kompleks niższości w stosunku do ojca. Frank nie zgodził się z tym. Powiedział, że Stephen nie musi się w żaden sposób naruszać.

Frank czuł, że jego syn marnuje lata spędzone w Oksfordzie. Stephen uważał, że fizyka jest „gorsza od sztuki”. Frank nazwał to „szkodą”. Przypomniał sobie swoją palącą ambicję, jaką miał w tym wieku. Gdyby Frank miał połowę korzyści? Osiągnąłby znacznie więcej.

Brzmi ciężko. Ale szczerze.

Straszna rzeczywistość

Potem przyszedł rok 1963. Diagnoza. Stwardnienie zanikowe boczne. Lekarze powiedzieli, że Stephenowi pozostały dwa lata.

Dożył 76 lat.

Ale ojciec nie od razu zobaczył bohatera. Widział cierpienie.

W 1967 roku Frank napisał: „Uważam, że z [Stevenem] jest to powolne i przerażające doświadczenie”. „Wszystko trwa strasznie długo”. Nie przebierał w słowach o bólu tego procesu: „Rozmowa jest bardzo trudna”. I szczerze? Nie podobało mu się to. „Bardzo mi go szkoda, ale nie lubię spędzać z nim czasu”.

Ciężka lektura.

Zapominamy, jak okrutna była niepełnosprawność dla rodzin. Wózek inwalidzki. Syntezator mowy. Stephen zażartował: „Życie byłoby tragiczne, gdyby nie było zabawne”. Powiedział, że wszystko po dwudziestej pierwszej jest bonusem, bo oczekiwania spadły do ​​zera.

Zero to świetna liczba na początek. Ale Frank nie widział jeszcze, jak krzywa się spłaszcza.

Dlaczego to jest ważne?

Farmelo rozmawiał z rodziną. Siostry Maria i Filippa. Pierwsza żona Jane. Dzieci Robert, Lucy, Tim. To nie jest tylko odszyfrowywanie pamiętników. To historia ustna zmieszana z tajnymi dokumentami.

Nowa książka, Hawking, ukaże się 24 września. John Murray nazywa to „portretem ostatecznym”.

Najprawdopodobniej tak się stanie. Humanizuje olbrzyma. Pokazuje nam ojca, który się martwił, mieszał notatki i zmagał się z „powolnym i przerażającym” upadkiem. Pokazuje nam syna, któremu zabrakło „inicjatywy”, a potem siedząc w swoim fotelu przepisał współczesną fizykę.

Stephen kazał nam być ciekawymi. Nie poddawaj się. Udowodnił to w działaniu.

Jego ojciec nie do końca zdawał sobie z tego sprawę, dopóki nie było już za późno, aby cokolwiek powiedzieć na ten temat.

Czy ma znaczenie, że geniusz zaczynał jako próżniak?

Może. Być może brak „palącej ambicji” oznaczał, że nie bał się, że wszechświat złamie zasady. A może Frank miał po prostu pecha: musiał patrzeć, jak jego syn powoli odchodzi w niepamięć i stwierdził, że dni są „strasznie powolne”. 🕰️