Inny plan, ten sam cel
Nie tylko naprawili uszkodzone obszary.
Blue Origin odnawia kompleks startowy 36A na stacji sił powietrznych Cape Canaveral na Florydzie, ale plan całkowicie się zmienił. W zeszłym miesiącu obiekt został uszkodzony w wyniku eksplozji podczas testów silnika gigantycznej rakiety New Glenn. Stało się to 28 maja. Rakieta zamieniła się w popiół, zabrała ze sobą wieżę odgromową i zniszczyła przenośnik taśmowy, który zwykle ustawia maszynę w pozycji pionowej.
Teraz zbierają gruz.
„Zakończono prace mające na celu przywrócenie sprzętu i usunięcie gruzu, rozpoczęto przebudowę terenu.”
Tak sytuację skomentował Dave Limp, dyrektor generalny. Twierdzi, że teren został uprzątnięty. Nie ma już śmieci. Ciężka praca nad odbudową już się rozpoczęła. Skąd taki pośpiech? Ponieważ ta strona jest obecnie jedynym miejscem, w którym można rozpocząć działalność w New Glenn. Jeśli LC-36A jest bezczynny, program zatrzymuje się. Dlatego Blue Origin obiecało wynieść 98-metrową rakietę w powietrze do końca bieżącego roku kalendarzowego. To ambitny cel, nawet dla prywatnej firmy lotniczej z głębokimi kieszeniami.
Ale nie tylko uszczelniają pęknięcia w betonie. Zmieniają całą filozofię działania.
Montaż poziomy, start pionowy
Zapomnij o starym podejściu. Nowa witryna nie będzie podobna do poprzedniej, ponieważ przepływ pracy w niej zasadniczo się zmienił. Nazywają to konfiguracją „hybrydową”. Limp wyjaśnił to jasno na X (dawniej Twitterze), bez upiększeń.
O to właśnie chodzi. Zamiast montować rakietę pionowo wewnątrz Warsztatu Integracyjnego, łączą etapy w poziomie. Rakieta leży płasko. Zintegrowane urządzenie jest następnie transportowane na miejsce. Gdy dotrze do betonu, zostaje podniesiony do pozycji pionowej za pomocą gigantycznego dźwigu. To punkt zwrotny, dosłownie i w przenośni.
„W Sklepie Integracyjnym łączymy stopnie w poziomie… Następnie wyjmujemy zintegrowane urządzenie… i za pomocą dźwigu wykonujemy odwrócenie w pionie…”
Co więc stało się z transporterem montażystów? Nie ma go. Zastąpił go dźwig.
A co z ładunkiem? Ładunek był kiedyś mocowany wewnątrz budynku integracyjnego. Teraz? Dzieje się tak na miejscu po ustawieniu rakiety w pionie.
Czy to jest skuteczne? Najwyraźniej. Limp upiera się, że to posunięcie przyspiesza tempo startów. Więcej rakiet w powietrzu, szybszy obrót. Na pierwszy rzut oka panuje bałagan – krany działają wolno, prawda? — ale w skali New Glenna przeniesienie fazy połączenia na zewnątrz pozwala zaoszczędzić cenny czas w hangarze.
Przygotowanie klasy superciężkiej na przyszłość
Po co teraz zmieniać podręcznik? Dlaczego po prostu nie naprawić tego, co jest zepsute i trzymać się rutyny, która zadziałała (dopóki nie zadziałała)?
Ponieważ Blue Origin już wiedziało, że obecny model nie jest skalowany. Wersja New Glenn, którą właśnie wysadzili, to 7X4. Czekaj, nie. 7X2. Siedem silników na dole, dwa na górze. Dostarcza około 45 ton metrycznych na niską orbitę okołoziemską. To robi wrażenie. Ciężka klasa. Ale przyszłość tego programu leży w większej, bardziej przerażającej maszynie: 9X4.
Poniżej dziewięć silników BE-4. Na górze cztery silniki BE-3U. To 77 ton metrycznych w LEO. Potrzebuje szerszych drzwi – 28,5 stopy w porównaniu z obecnymi 23.
Ten nowy proces hybrydowy nie powstał w desperacji po eksplozji. Pierwotnie planowano na 9X4. Firma buduje już LC-36B na potrzeby tych superciężkich startów. Limp potwierdził, że 36B jest również przygotowywany do dokładnie tego schematu działania.
Zatem uszkodzenie mogło zmienić czas. Ale nie zmienił kierunku.
Wciąż szukam powodu
Przywrócenie strony nie oznacza zamknięcia śledztwa. 28 maja był anomalią. Duży. Chociaż gruz został usunięty, pierwotna przyczyna pozostaje tajemnicą.
Urządzenie wyposażone jest w wiele czujników. Kamera. Monitorowany jest każdy centymetr, rejestrowana jest każda zmiana ciśnienia. Limp jest pewny siebie.
„Wstępna analiza wskazuje na tylną część pierwszego etapu.”
Oto, co wiemy do tej pory. Dolna trzecia.
Jest jeszcze mnóstwo danych do analizy. Nie mówią, dlaczego doszło do katastrofy. Tylko gdzie był problem. Czy nowy kran coś zmieni? Prawdopodobnie nie. Inżynieria bezpieczeństwa i logistyka budowy to dwie różne książki w tej samej bibliotece.
Planują wystartować przed końcem roku. Beton jest jeszcze mokry. Dźwig czeka. Zobaczymy, czy niebo ponownie przyjmie rakietę.
